czwartek, 3 października 2013

Welcome to Benalmadena!

Relację z wakacji w Hiszpanii zacznę od miejscowości, w której byliśmy:) Benalmadena to typowo turystyczne miasteczko, zadbane, czyste i naprawdę ładne:) Plaża? piaszczysta, miejscami szersza, miejscami węższa, ale miejsca starczało dla wszystkich. Można było wynająć parasol i leżaki (za "jedyne" 9 euro za dzień) lub po prostu wylegiwać się na własnym kawałku ręcznika:) w Hiszpanii plaże są publiczne, więc nie było mowy o wydzielaniu prywatnych kawałków, przynależących do wybranych hoteli.


Ja byłam zauroczona pięknymi zielonymi "ogródkami" co kawałek, które całkiem ciekawie wyglądały:) niezłe połączenie piachu, trawy i drzew:D



Wzdłuż plaży ciągnął się piękny deptak, z dużą ilością zieleni, kwiatów i ciekawych kompozycji z kamieni i malowanych, ułożonych co kawałek na chodniku:D



Zdążyłam zrobić zdjęcia tylko niektórym z nich, ja byłam pod wrażeniem, Pan Mąż dziwił się cóż w tym takiego nadzwyczajnego:P







Podobnie jak u nas normą są jaskółki czy wróble, tam na legalu latają... papugi!:D


W Benalmadenie mieści się też jeden z najpiękniejszych na świecie portów... nie wierzyliśmy opowieściom rezydentki dopóki sami się tam nie wybraliśmy... było na co popatrzeć:)







W porcie na jednym ze stoisk można było skorzystać z fish pedicure:D


W Benalmadenie mieści się również dość ciekawy Park Paloma, w którym natknąć się można na wiele gatunków zwierząt: od królików, przez pawie, gęsi, łabędzie, koguty, papugi, kaczki... rośnie tam również wiele przepięknych krzewów, kwiatów i drzew, jest specjalnie wydzielona część, gdzie rosną same kaktusy... robiły wrażenie!:)





Mówcie co chcecie, ale takiego sposobu na spacer z psem to ja nie widziałam:P przypadkowe zdjęcie z parku:D


W samym mieście wśród turystów zdecydowanie najwięcej było Anglików, trochę Niemców i Rosjan... Polacy to zdecydowana mniejszość:) Hiszpanie, choć i u nich w kraju obecnie zbyt kolorowo nie jest, to ludzie totalnie wyluzowani, cieszący się życiem, żyjący chwilą-tym co tu i teraz:) są bardzo uprzejmi i pomocni, ale okrutnie krzykliwi i strasznie głośno mówią:P Ciekawostka? Totalnie nie dbają o samochody! Krzyś (no dobra, ja też:P) był w totalnym szoku jak zniszczonymi i poobijanymi autami się tam jeździ:) i nikt nie robi afery kiedy jeden drugiego stuknie, zarysuje zderzak itp.:P naprawdę ciężko tam trafić na samochód, który nie miałby porysowanego przynajmniej zderzaka:D


Czy polecam to miejsce? oczywiście! jest gdzie chodzić, jest co zobaczyć, a przy okazji można zwiedzić też okoliczne miejscowości i zabytki w Sevilli, Grenadzie, Gibraltarze czy Maladze:)


W kolejnym poście napiszę co nieco o wycieczce, na którą się wybraliśmy, o małpach, Sikorskim, ekskluzywnych jachtach, brykach i innych bajerach:)

Tymczasem serdecznie pozdrawiam Was ja i mój Mąż-mistrz strzelania min:D


18 komentarzy:

  1. piękne widoczki:) i wy cudownie wyglądacie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jednym słowem podróż udana. Też chciałabym wyjechać do Hiszpanii i odpocząć sobie, no ale niestety nauka :( Zdj jak zwykle przecudne. A wy tworzycie piękną parę

    OdpowiedzUsuń
  3. widać że było świetnie! :-)
    a jak jedzonko w hotelu? też ciągle frytki i mega okropnie zimna woda do picia? ja byłam 5 lat temu w osławionym teraz Lloret, dlatego ciekawa jestem jak było u Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! codziennie do obiadu i kolacji były frytki, a do napojów i wody dorzucali po 3 ogromne kostki lodu, więc pół szklanki napoju stanowił sam lód;/

      Usuń
  4. to może zrobisz biżuterię inspirowaną Hiszpanią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś z elementami palm, słońca, drinki takie kolorowe :P

      Usuń
    2. drinki były, z palmami coś da się zrobić ;)

      Usuń
  5. Rajuśku... jak tam przepięknie. Zakochałam się w tym miejscu. Tak, że w przyszłym roku będę rozmyślać, czy jechać do Grecji czy Benalmadeny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my chcieliśmy pierwotnie do Grecji na Rodos, ale niestety dwa tygodnie przed planowanym wyjazdem nie było już żadnych ofert stamtąd...

      Usuń
  6. piękna Hiszpania! w Bułgarii też były takie budki z ofertą fish pedicure, haha :D szkoda tylko, że te parasole płatne i leżaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia :) Dziękuję za fotorelację ... z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg :)
    Pozdrawiam
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko pięknie, zdjęcia śliczne, Hiszpania cudowna, tylko nie pisz " ja osobiście". Albo "ja", albo "osobiście". Nie jestem maniaczką poprawnej polszczyzny, ale to akurat jest bardzo rzucający się w oczy błąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naleciałość z angielskiego "Personally I..." :) dzięki! już poprawiam;)

      Usuń
  9. Ale czad! Zazdroszczę! Ja w Hiszpanii byłam w zeszłym roku i do tej pory wspominam te wakacje z uśmiechem. Zapraszam serdecznie na nowy post z rzeczą przyprawiającą mnie o dreszcze radości! Byłoby mi bardzo miło, gdybyś zajrzała, pozdrawiam ♥ Natalia

    OdpowiedzUsuń
  10. Musiało być fajnie ; D Jak tam pięknie * O *

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:) każdy z nich do mnie dotrze-wszystkie są moderowane:)

Osoby piszące komentarze anonimowo proszę o zostawienie namiaru na siebie (adres strony/e-mail), w przeciwnym wypadku nie jestem w stanie odpowiedzieć na komentarz:)