wtorek, 5 czerwca 2012

Natajka "w pracy" =)

Nie wiem czy tu na blogu, czy na facebookowym fanpage'u były sugestie, żebym wrzuciła kiedyś swoje zdjęcie podczas dłubania przy biżuterii:) aktualnie jestem w domu, tradycyjnie zamiast uczyć się do egzaminów siedzę nad Waszymi zamówieniami:) przygotowałam też kolejną paczkę biżuterii do Galerii "Czerwone Wino" do Kazimierza Dolnego, już wkrótce możecie się tam spodziewać kolejnych nowości:D jest może ktoś z Kazimierza Dolnego lub okolic?:)

Zupełnie przez przypadek wczoraj rozłożyłam się z robotą na podłodze w swoim pokoju... stwierdzam z całym przekonaniem, że to póki co najbardziej dogodne miejsce ze wszystkich:D miejsca miałam duuuuużo, nic mi nie spadało pod biurko czy stół (jak zwykle) :P (można kliknąć na zdjęcia aby je powiększyć;))




A Wy macie jakieś swoje ulubione miejsca do pracy w domu?:D

51 komentarzy:

  1. a sprytne rączki tworzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm dłubanie na podłodze, to też dobre miejsce.Ja ostatnio doczekałam się pracowni. Mąż stwierdził, że ma już dosyć mojej dłubaniny porozkładanej po całym domu. Więc teraz mam biurko długości ponad 2m i mogę się rozkładać do woli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo mamo! dla mnie to by było zbawienie takie biurko:D

      Usuń
    2. a ja właśnie musiałam swoje 2-metrowe złożyć:( bo oddaję pracownię Synkowi na pokój.... już za nim tęsknię

      Usuń
  3. ale piękniutko kleisz :D ja zawsze przy biurku lepię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat montowałam bigle, kleję zawsze w studenckim mieszkaniu bo tam mam swój mini piekarnik, do domu zawsze zabieram już gotowe wypieczone elementy które potem montuję;)

      Usuń
  4. uwielbiam kazimierz dolny miesiąc temu tam byłam i co jakiś czas staram się tam byc:) mam rodzinke w Puławach więc to rzut beretem do Kazimierza ^^:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tak samo mam pracownię :) Świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oczywiscie u mnie to biurko, ale u mnie jest lajt bo nic mi nie spada (trzeba był ciamajdą żeby "spadnąć" laptopa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudeńka tworzysz dziewczyno, cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zawsze lepię na biórku moje jest o tyle fajne że posiada szklaną szybę na nim i nic się nie przykleja :3
    hahaha też kleję poxipolem :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej się pracuje na.... podłodze. Można się rozłożyć z wszystkimi bibelotami potrzebnymi i spokojnie pracować na równej dużej powierzchni. Takie moje ulubione miejsce

      Usuń
  9. ja lepię na biurku, ale modeliniaki mi stamtąd spadają i się do nich przyczepiają kłaczki z dywanu -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pytanko , co to za klej ten granatowy , zwinięty ? :>

    OdpowiedzUsuń
  11. he he...jak nie miałam moich dwóch persów, to też biżu robiłam na dywanie w pokoju. Wtedy mogłam wszystko fajnie porozkładać. teraz to nawet kordonek musi być ukryty przed wścibskimi łapkami kotów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie nagrałam filmiku jak moja papuga uciekała ze sznurkiem koralików ostatnio:P

      Usuń
  12. ohh jaki Ty masz talent ogromny!:) i jaką cierpliwosc! :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj Ty pracusiu,no ale wcale się nie dziwię,że wolisz tworzyć niż kuć do egzaminów,ja sie swojej pracowni pewnie nigdy nie doczekam,więc przenoszę się z miejsca na miejsce jak szyję to w kuchni bo stół duży,natomiast dziergam i plotę w pokoju bo na łóżku czy w fotelu najwygodniej,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam jadalnie. : D
    Ile ty tego masz *-*
    Zapraszam do siebie : D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przed telewizorem ,ale zazwyczaj siedzę przy biurku ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, też lepię ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam swój stolik niewielki który ostatnio odświeżyłam i dołożyłam dekupeżem kwiateczki:) na moim blogu gdzieś wrzucałam zdjęcia:) ale ja mam swoją ulubioną porę na tworzenie:) późny wieczór i noc:) szkoda tylko że teraz nie mam czasu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie czas, czas i jeszcze raz czas:(

      Usuń
  17. nie wiem czemu ale często gdy coś robię to właśnie na podłodze...
    jest to dla mnie wygodne bo dużo miejsca a po za tym nawet wygodne ;)

    Powodzenia na egzaminach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie wczoraj odkryłam "magię" dłubania na podłodze:D

      Usuń
  18. dokładnie, na podłodze najlepiej się pracuje hi. nic nigdy nie spadnie, a miejsca jest od cholery :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanie używasz specjalnych narzędzi do wykrawania w modelinie??Chyba nie:)bo na zdjęciu zauważyłam, że masz zwykły nożyk i deseczkę ;)

    Bardzo fajny blog i fajny pomysł na rozluźnienie podczas sesji która u mnie też już gości :). Codziennie tu zaglądam i czekam na nowe posty
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. jakich narzędzi? mam kilka foremek specjalnie do modeliny, a nożyk do krojenia-od Taty, deska zwykła kuchenna:P

      Usuń
  20. Heh fajnie jest Cię zobaczyć "w pracy" :p ale pewnie nieźle na koniec musiały Cię boleć plecy co? Ja bym nie dała rady zrobić nic w tej pozycji a tym bardziej siedząc po turecku dłuższy czas. Chyba bym nie wstała:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniałam pozy kilkakrotnie:P po kilku godzinach na podłodze bardziej mnie nogi bolały od przysiadów i innych wywijasów:P

      Usuń
  21. ja przy biurku, na podłodze za dużo schylania się ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Na podłodze najwięcej miejsca :) Pracuję w szkole z najmłodszymi dziećmi i jeśli mam coś do "sklejenia" w domu, to zawsze robię to na podłodze, bo nie mam się z tymi wszystkimi bambetlami gdzie zmieścić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja wszystko robię na biurku ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. oj a potem plecki i nóżki bolą.

    Zapraszam

    www.magdalenamarszalik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. ja przez ostarnie dni tez ciagle robie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety ciągle nie mogę, a tak bym chciała... dłubię w przerwach między kuciem do egzaminów:(

      Usuń
  26. No cóż.. Każdy musi znaleźć dogodne dla siebie miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja moją przygodę z biżuterią zaczęłam bardzo niedawno. Na Twojego bloga wpadłam przez przypadek tydzień temu. Dziewczyno jestem w szoku, że można robić takie cudeńka! Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  28. HAHA ja wiem ta sugestia cobyś pokazała siebie przy pracy padła tu na blogu - wiem na pewno, bo ja ją wysunęłam. :) Siedzenie na podłodze i dłubanie znam z własnego doświadczenia - masz racę nic nie spada i jest bardzo dużo miejsca. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tam robię swoje na łóżku przy podkładce do laptopa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ahahahaha, mam na sobie takie same kapcie. :D
    Swoją drogą podziwiam za pomysł, talent i pracowitość. Bardzo podobają mi się wszelkie takie kreatywne inicjatywy-przedsiębiorstwa (zwłaszcza prowadzone przez kobiety). ;)

    Justyna od historii z nieudolnością Poczty Polskiej

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszyscy którzy mowia ze masz te rzeczy z azji to ci poprostu zazdroszcza =)

    OdpowiedzUsuń
  32. No nawet na biurko nie stać;/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:) każdy z nich do mnie dotrze-wszystkie są moderowane:)

Osoby piszące komentarze anonimowo proszę o zostawienie namiaru na siebie (adres strony/e-mail), w przeciwnym wypadku nie jestem w stanie odpowiedzieć na komentarz:)